List otwarty Jacka Soplicy do mieszkańców Soplicowa.
Soplicowo,06.02.1892r
Drodzy mieszkańcy
Soplicowa!
Piszę te słowa na łożu śmierci. Zanim odejdę , chciałbym , aby wszyscy z Was poznali moje prawdziwe oblicze i osądzili mnie sprawiedliwie, bowiem nie otrzymując od Was rozgrzeszenia, wiem ,że moja dusza nie zazna spokoju.
W ciagu calego mojego życia cieszylem się dużym autorytetem i poparciem szlachty. Gdy poznałem moją wielką miłość Ewę -córkę Stolnika Horeszki , zakochałem się w nie od pierwszego wejrzenia. Kochałem ją szczerą milością i chcialem pjąć za żonę . Stolnik nie zgodził się , dlatego ożeniłem się z inną kobietą , której nie kochałem. Mialem z nia jednego syna. W wielkiej złości i żalu zabilem Stolnika , gdy ten odpierał atak Moskali. Rodacy uznali mnie za zdrajcę i musiałem uciec za granicę. Zrozumiałem błąd , który popełnilem i postanowilem odpokutować winy . Dlatego też wstąpiłem do Legionów.Podczas mojej nieobecności , Tadeuszem opiekował się mój brat. Postanowilem też zaopiekować się Zosią, która była sierotą i potrzebowła opieki.
Po kilkunastu latach , powróciłem do kraju jako Ksiadz Robak. Podczas pobytu tutaj moje życie uległo wielkiej zmianie . Dwa razy ocaliłem Hrabiego. W bitwie z Moskalami zostałem ranny. Nie ma już dla mnie ratunku.
W tych ostatnich chwilach proszę was o przebaczenie. Gdy już pokazałem swoja prawdziwą twarz , mogę spokojnie odejść z tego świata.
Z wyrazami szacunku
Jacek Soplica
marta wróbel
Spróbuj na
http://zadane.pl. Rozwiązują 2500 zadań dziennie!
Dodana 2005-09-05 14:08:12 przez [ Marta W. ]. ID: 3311
Szukaj innych materiałów. Mamy ich: 120 156!: