Zakończenie \"Romea i Julii\"
...Romeo, będąc na wygnaniu, dowiedział się o śmierci jego ukochanej, Julii. W tej sytuacji chłopak postanowił wrócić do Werony, bez względu na to, co się z nim tam stanie. Wyruszył natychmiast. Szedł przez miasta, wsie i słyszał od obcych ludzi, o śmierci Julii. Wszyscy mówili to samo: ?Niewiadomo jak zginęła, przecież jeszcze kilka dni temu, była wesołą dziewczyną.
Kapuletti są załamani!?. Za każdym razem, gdy słyszał te słowa, Romeo zastanawiał się, jak mogło do tego dojść. ?Przecież miałem wrócić i powinien być nasz ślub! Jak to się stało??- takie pytania zadawał sobie chłopak.
Gdy wreszcie dotarł do rodzinnego miasta, dowiedział się od Ojca Laurentego, że Julia została już pochowana. ?Nie radzę Ci tam iść, ponieważ przy jej grobie stoją strażnicy, którzy sprawdzają każdego, kto przyjdzie do jej mogiły?- mówił franciszkanin. Ale to dla Romea to nic nie znaczyło. Dla młodzieniaszka najważniejsze było upewnić się, czy ona na pewno nie żyje. Bardzo silnie wierzył w to, że jego ukochana nie umarła. Jego wiara na nic się zdała, bowiem wiadomość o śmierci wybranki była prawdziwa.
Kiedy Romeo dotarł na cmentarz, zauważył grób, cały obsypany różnokolorowymi kwiatami. Nietrudno było się domyślić, że jest to grób Julii, ze względu na (jak powiadomił go Ojciec Laurenty) dwóch czuwających strażników, broniących widocznie wejścia do rodzinnego grobowca rodziny Kapulettich. Romeo nie czekał na okazję, gdy strażnicy sobie pójdą, tylko od razu wszedł na cmentarz. Straż od razu poznała, kim jest ten mężczyzna, więc gotowi byli go nawet zabić (gdyż to on był głównym podejrzanym o zabójstwo młodej Kapuletti), ale czekali. Romeo podszedł powoli do grobu i uklęknął. Gdy tylko zaczął się modlić, strażnicy wzięli go za ramiona i zaprowadzili do Eskalusa, księcia w Weronie.
Gdy prowadzono Romea, ten widział na rynku Martę, mamkę Julii, szlochającą u boku Piotra, sługi Kapulettich. Marta zauważyła Romea prowadzonego przez strażników Kapuleta do Eskalusa. Ostatkiem sił zdążyła tylko zawołać, że ona bardzo go kochała. Po tych słowach dla Romea było wszystko jedno. Czy umrze, czy nie, będzie wiedział, że ona go kochała.
Po dotarciu do pałacu księcia, Eskalus wydał wyrok, w postaci ścięcia głowy młodemu Montekiemu. Wtedy dopiero Romeo zrozumiał, że on zaraz zginie.
Już przygotowano sznury na szubienicę, lecz w tej chwili na salę, w której odbywała się ta dramatyczna scena, weszła Marta. Zażądała, aby wyjaśnić, dlaczego Romeo jest bezpodstawnie skazany na śmierć. ?Przecież on tylko przyszedł na grób swojej niedoszłej narzeczonej?- mówiła. W tym momencie książę zmieszał się, gdyż przy wygnaniu go, nic nie było mowy, o karze śmierci, w momencie gdyby wrócił. Postanowił, więc, aby cofnięto wyrok i żeby chłopak został wywieziony w odległe miejsce, bez możliwości powrotu. Romeo zdziwił się, skąd Marta wiedziała, że on był na cmentarzu. Jednak to teraz było mało ważne. Najważniejsze było, że będzie żyć. Po chwili Romeo był już w wozie, z zawiązanymi oczami i zawiązanymi rękami. Nie wiedział gdzie jadą i jak będzie wyglądało jego życie. Wiedział tylko jedno: nigdy nie zobaczy Julii.
Kilka lat później...
Rozalina i Romeo Monteki wspólnie przygotowywali obiad w ich pięknej posiadłości we Florencji nad rzeką Arno. Usiedli do stołu, gdy rozległ się dzwonek. Romeo dostojnie wstał od stołu i otworzył drzwi. Przed oczyma, ujrzał znajomą mu postać. Wysoka, zgrabna, szczupła dziewczyna, o dużych wyrazistych oczach powiedziała cicho, czy jest może Romeo Monteki z Werony. Już po wypowiedzeniu przez dziewczynę jego nazwiska przypuszczał, że mogłaby to być
Julia Kapulet, ale przecież wiedział, że ona nie żyje. Więc spytał się tej osóbki, skąd jest. Ona odparła, że z Werony i szuka Romea Monteki. Poprosił ją więc Romeo, aby weszła i powiedziała o co chodzi. Ta, posłusznie wykonała polecenie pana domu i poszła w stronę bawialni, rozglądając się po pięknie zdobionych sufitach i ścianach.
Rozalina spytała, czy nie chce może herbaty, faworków. Nieznajoma odmówiła. Romeo spytał się, po co przyszła i skąd. Ona na to, że powinien ją poznać, ponieważ to w niej kiedyś się zakochał. Monteki szybko sięgnął pamięcią wstecz i powiedział, że jego jedyną miłością w życiu oprócz Rozaliny była tylko nieżyjąca już
Julia Kapulet. W tym momencie dziewczyna wstała i spytała czy nie pamięta słów: ?Romeo! Czemuż ty jesteś Romeo! Wyrzecz się swego rodu, rzuć tę nazwę! Lub jeśli tego nie możesz uczynić, przysięgnij wierny być mojej miłości, a ja przestanę być z krwi Kapulettich!?. Romeo pamiętał. To te słowa były głównym punktem spotkania pod balkonem Kapulettich.
Był już pewien, że była to
Julia Kapulet, ta
Julia Kapulet, w której był gorąco zakochany. Przecież to Julia mówiła to libretto do niego. Nie wiedział tylko jak to się stało, że ona żyje. Ale teraz to już było wszystko jedno.
Dobrze, że Julia żyła. Najgorsze było to, że on już się ożenił.
Spróbuj na
http://zadane.pl. Rozwiązują 2500 zadań dziennie!
Dodana 2005-09-07 08:40:17 przez [ ]. ID: 427
Szukaj innych materiałów. Mamy ich: 120 156!: