Wizerunki kobiet i wzorce kobiecości w literaturze i sztuce różnych epok

Wizerunki kobiet i wzorce kobiecości w literaturze i sztuce różnych epok

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że powyższy temat, pomimo swojej pozornej prostoty, jest bardzo skomplikowany i należałoby przy nim poruszyć bardzo wiele aspektów. Uważam również, że wszystkie uogólnienia i uproszczenia dotyczące tegoż problemu są z założenia nieprawdziwe, niepełne a nawet czasami krzywdzące. Z czystym sercem i niezachwianą pewnością podpisuję się pod cytatem, iż: "kobiety są tak trudne do przejrzenia, ponieważ każda z nich stanowi wyjątek" (Vittorio De Sica). Jako mężczyzna jestem skazany wyłącznie na spojrzenie "z zewnątrz" na zjawisko, jakim jest kobieta i to wyłącznie od niej zależy jak głęboko pozwoli mi się poznać i zrozumieć. Nie bez przyczyny jedynym pytaniem, na które przez całe swoje życie, bezowocnie, poszukiwał odpowiedzi Zygmunt Freud, było: "czego pragną kobiety?". Biorąc powyższe pod uwagę, postanowiłem w swojej pracy zwrócić uwagę na jedynie niektóre, ważne dla mnie kwestie, związane z interesującym nas wątkiem literatury i sztuki.

Nie byłbym chyba prawdziwym mężczyzną, jeżeli nie zacząłby oczywiście od stwierdzenia, iż kobieta przez stulecia uznawana była za symbol piękna i doskonałości. Oczywiście jej obraz był charakterystyczny dla każdej z epok i przeważnie skrajnie od siebie różny. Dla przykładu wystarczy spróbować porównać i znaleźć podobieństwa pomiędzy kobietami z barokowych obrazów Paula Rubensa (np. "Trzy gracje") a współczesnymi "bohaterkami" kolorowych magazynów. Różnice są chyba aż nadto widoczne, pomimo że stanowiły one (albo stanowią) wzorce kobiecego piękna w swoich czasach. Osobiście uważam, że każda kobieta ma w sobie coś pięknego i nie chodzi mi tu oczywiście wyłącznie o wygląd zewnętrzny. Nie chciałbym powyższym stwierdzeniem podważyć istnienia jakiegoś konkretnego ideału piękna, wręcz przeciwnie sądzę, że każdy człowiek nosi go w sobie i jest on charakterystyczny dla każdego z nas, indywidualny i bardzo osobisty. Bez wątpienia kultura i sztuka wyznaczały i nadal wyznaczają reprezentatywne dla danej epoki kanony urody i wdzięku, ale to jedynie od nas zależy, czy takowe przyjmiemy, czy też odrzucimy. Dlatego też każdy wzorzec kobiecość uważam wyłącznie za subiektywne wyobrażenie jakiegoś artysty, które on sam uznał za doskonałe.

Następnym motywem w literaturze, na który bezsprzeczny wpływ wywierają kobiety, jest miłość. Temat nieśmiertelny i pojawiający się w każdej z epok, stanowiący inspirację dla twórców i treść chyba największej liczby dzieł literackich. Żaden z motywów pojawiających się w naszej kulturze przez stulecia nie był tak żywotny i uniwersalny. Kobieta jako obiekt uczuć i uwielbienia mężczyzn jest więc również stale obecna w naszym dziedzictwie kulturowym. Wystarczy jedynie wspomnieć o Tristanie i Izoldzie czy szekspirowskiej parze kochanków: Romeo i Julii. Można tu zadać dość przewrotne pytanie: ?czy Romeo mógłby istnieć w literaturze bez swojej ukochanej Julii?. Odpowiedź jest oczywista: ?nie?. Są oni nierozłączni, stanowią całość, symbol, który nabiera znaczenia jedynie, jeżeli myślimy o nich obojgu. W imię miłości jesteśmy zdolni do wielkich poświęceń.

Kobieta jako muza jest również bardzo rozpowszechnioną i powielaną przez artystów rolą niewiasty w literaturze i sztuce. Już w starożytności poeci w inwokacjach do swoich eposów zwracali się do antycznych bogiń z prośbą o natchnienie i pomoc w akcie tworzenia. Francesco Petrarka za inspirację obrał sobie Laurę i stworzył sonety, które stały się jednym z niedoścignionych wzorów, dla prawie wszystkich twórców, piszących później o miłości. Dante Alighieri, opisując Beatrycze w ?Boskiej komedii?, posunął się prawie do świętokradztwa. Widział ją bowiem jako wyższą od aniołów i świętych, czynił ją nieomal rywalką Maryi. Nikt wcześniej i nikt później nie odważył się na tak wielką idealizację kobiety. Czyż nie jest to jednak naturalne? Jeżeli człowiek naprawdę kogoś kocha, to widzi jedynie zalety swojej wybranki i wyolbrzymia je w swoim umyśle. Tak samo jak Don Kichot, który gotowy był stanąć "na udeptanej ziemi" z każdym, kto ośmieliłby się zaprzeczyć, iż prosta wiejska dziewczyna Dulcynea jest najpiękniejsza na świecie. Jest więc według mnie dużo prawdy w banalnym stwierdzeniu, że miłość jest ślepa a zakochani widzą świat przez różowe okulary.

Kobiety w literaturze mogły być zarówno podporą dla mężczyzn, jak i powodem ich samo destrukcji. W "Roku 1984" Georgea Orwella Julia i jej miłość stają się dla Winstona Smitha, zwykłego pracownika Departamentu Archiwów Ministerstwa Prawdy, siłą, dzięki której jest on w stanie podjąć nierówną walkę z systemem. Tylko dzięki niej nasz bohater przez krótki czas cieszy się życiem. Jest to jedna z ról, jakie kobiet pełnią zarówno w literaturze, jak i w rzeczywistości. To kochająca dziewczyna potrafi sprawić, że mężczyzna się dla niej zmieni, znajdzie sens i radość swojego istnienia oraz wiarę w dobro. Nie dzieje się tak oczywiście za każdym razem, istnieje bowiem, tak jak zawsze, jeszcze druga strona medalu. Myślę tu o wizerunku i zachowaniu tak zwanej kobiety fatalnej, którą możemy odnaleźć na przykład w powieści Bolesława Prusa ?Lalka?. Izabela Łęcka, bo właśnie ją miałem tu na myśli, wykorzystuje z pełną premedytacją władzę, którą ma nad zakochanym w niej Wokulskim. Jest w pełni świadoma swojej destrukcyjnej roli w jego życiu, mimo tego dla własnej przyjemności bawi się jego uczuciami.

Spróbuj na http://zadane.pl. Rozwiązują 2500 zadań dziennie!
Dodana 2005-09-06 14:53:20 przez [ MArcin Prokop ]. ID: 1026

Szukaj innych materiałów. Mamy ich: 120 156!:
Twoja wyszukiwarka
Ta praca jest plagiatem? Aby zgłosić plagiat skorzystaj z formularza kontaktowego.
Aby móc komentować zarejestruj się w naszym serwisie, lub jeśli masz konto zaloguj się
Strona główna