Przyczyny upadku państwa polskiego
W 1795 roku zniknęło państwo, którego początki sięgały X wieku. Choć w ciągu stuleci upadło wiele państw, rozbiory Rzeczpospolitej były wypadkiem bez precedensu. Sąsiedzi podzielili ją kawałek po kawałku, zachowując przy tym pozory prawa: rozbiory I i II zatwierdził polski sejm. Trzeciego uznać nie mógł, gdyż wraz z państwem przestał istnieć. Jednakże nawet wtedy sąsiednie mocarstwa zadbały o fikcję praworządności Stanisław August Poniatowski dobrowolnie zrzekł się korony.
W XIX wieku, w okresie niewoli, trwał spór w środowisku historycznym dotyczący przyczyn upadku Rzeczypospolitej
Jedni wskazywali na przyczyny wewnętrzne: słabość władzy wykonawczej (króla) , niesprawny sejm z liberum veto, nieliczne wojsko, ciągłe pustki w skarbie, potęgę magnatów, gotowych sprzedać państwo dla osobistej korzyści, wolną elekcję, prowadzącą do anarchii i ingerencji obcych państw. Te właśnie wewnętrzne czynniki skłoniły, ich zdaniem, Rosję, Prusy i Austrię do podzielenia Polski między siebie.
Inna grupa historyków zwróciła uwagę, że przecież w XVIII wieku król i jego otoczenie rozpoczęli przebudowę państwa i uchwalili Konstytucję 3 maja. Reforma nie udała się dlatego, że nie pozwoliły na nią ościenne mocarstwa. Badacze podkreślali, że Polacy wykazali dojrzałość i rozwagę, a główna przyczyna rozbiorów miała charakter zewnętrzny. Innymi słowy, gdyby nie drapieżny sojusz Rosji, Prus i Austrii, Rzeczpospolita nie tylko przetrwałaby , ale stałaby się nowoczesnym państwem.
Spór nie został rozstrzygnięty do dzisiaj. Co więcej XX-wieczni historycy znaleźli kolejne przyczyny upadku Rzeczypospolitej. Pierwsza to nierozwiązanie problemu narodowościowego i religijnego na Ukrainie. Niezadowolenie na kresach południowo-wschodnich doprowadziło do wielkiego kryzysu państwa w połowie XVII wieku - kryzysu, którego nie udało się już nigdy przezwyciężyć. Drugą przyczyną były niezałatwione sprawy społeczne: nierówne położenie mieszczaństwa oraz poddaństwo chłopów, przypisanych do ziemi i odrabiających stale rosnącą pańszczyznę. Nędzny los chłopów spowodował ich objętość wobec spraw państwa, a pozbawienie mieszczaństwa wpływu na gospodarkę - niewydolność ekonomiczną Rzeczypospolitej.
W XII w. nastąpił upadek polityczny państwa polskiego. Autorytet władzy królewskiej dawno już podupadał, teraz zaś utracił też znaczenie inny organ władzy centralnej – sejm. Przyjęta w 1552 r. zasada liberum veto, to znaczy całkowitej jednomyślności przy rozstrzyganiu spraw, umożliwiał nawet jednemu posłowi wystąpienie z protestem przeciwko uchwale sejmu i co za tym idzie, niedopuszczenie do jej przyjęcia, a nawet zerwanie sejmu. Taki tryb głosowania nie pozwalał, zdaniem magnatów, „głupiej większości rozkazywać mądrej mniejszości.
Występując przeciwko uchwale sejmu poseł nie musiał uzasadniać swojego protestu. Zazwyczaj magnaci, kierujący politycznym życiem kraju, sami paraliżowali działalność sejmu, nie chcąc jednak występować otwarcie przekupywali posłów, którzy na ich polecenie zrywali sejmy. Powstał w ten sposób tak zwany „system klienteli”. W drugiej połowie XVII w. zrywanie sejmów stało się zwykłym, normalnym zjawiskiem. Prawa liberum veto masy szlacheckie strzegły zazdrośnie, uważając je za „źrenicę wolności” szlacheckiej – jedną z głównych podstaw państwowości polskiej. Lokalne zjazdy szlachty – sejmiki – działały zupełnie samodzielnie i jedynie w interesie miejscowej szlachty, co pogłębiało decentralizację kraju.
Rzeczpospolita była również bardzo osłabiona pod względem militarnym. Polskie wojsko feudalne (pospolite ruszenie), w którym przeważała niezdyscyplinowana jazda, utraciło dawne znaczenie. Większa cześć regularnej armii składała się z najemników cudzoziemskich. Dowództwo wojskowe nie cieszyło się autorytetem i często dopuszczało się różnych nadużyć. Wojsku zalegano z wypłatą żołdu, a nie opłacany żołnierz bądź opuszczał szeregi, bądź grabił majątki szlachty i gospodarstwa chłopskie.
Słabość państwa polskiego odbiła się na jego polityce zagranicznej. Całą drugą połowę XVII w. wypełniły prawie nieprzerwane wojny, toczące się przeważnie na terytorium Rzeczpospolitej. W tym okresie
Polska niejednokrotnie znajdowała się w krytycznym położeniu, a podczas najazdu szwedzkiego od zagłady uratowała ją jedynie aktywność mas ludowych, natomiast większość szlachty i magnaterii nie rozumiała potrzeby gruntownych reform ustrojowych. I chociaż w obozie szlachecko – magnackim utworzyło się stronnictwo dążące do wzmocnienia władzy królewskiej, niemniej jednak, podobnie jak przeciwna mu partia występująca w obronie zasad „złotej wolności szlacheckiej”, reprezentowało ono interes tej grupy, a często nawet służyło wyłącznie osobistym korzyściom. W walce odniosło zwycięstwo stronnictwo obrońców „złotej wolności”.
Co więcej, państwa obce popierały „ złotą wolność”, ponieważ związana z nią anarchia osłabiała Polskę.
Szczególnie aktywnie mieszały się niektóre obce dwory do walki wyborczej, towarzyszącej w Polsce każdemu okresowi bezkrólewia; mocarstwa europejskie usiłowały wprowadzić na tron polski swojego kandydata, aby w ten sposób zapewnić sobie wpływ na politykę Rzeczpospolitej. Sprzyjała temu wolna elekcja. Tak na przykład podczas elekcji w 1667 r. Francja wysunęła kandydaturę księcia Conti, natomiast Rosja i Austria poparły elektora saskiego Fryderyka Augusta i doprowadziły do wybrania go na króla pod imieniem Augusta II.
W życiu politycznym przodujące miejsce zajmowała magnateria, która skupiała w swoim ręku najważniejsze stanowiska administracyjne i wojskowe.
Anarchia szlachecka i wzajemna walka grup magnackich doprowadziły Rzeczpospolitą do opłakanego stanu. Rywalizujące
ze sobą mocarstwa europejskie mieszały się do wewnętrznych spraw Polski i starały się podporządkować jej politykę zagraniczną swoim interesom.
Pod sam koniec XVII w. rozpoczęły się pertraktacje między Rosją, Danią i królem polskim Augustem II w sprawie sojuszu skierowanego przeciwko Szwecji.
Spróbuj na
http://zadane.pl. Rozwiązują 2500 zadań dziennie!
Dodana 2005-09-08 11:26:58 przez [ ]. ID: 512
Szukaj innych materiałów. Mamy ich: 120 156!: